Pokazywanie postów oznaczonych etykietą botulina. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą botulina. Pokaż wszystkie posty

15.4.12

UKG i młodszy brat

11 kwietnia Aleks miał robione USG serduszka, wszystko jest w normie, bothalla nie widać, klips trzyma. Mamy już zaświadczenie ze krasnal jest wydolny krążeniowo, to do operacji SDR. Jeszcze nie jestem w 100% pewna czy tego chcemy, ale to dopiero przygotowania.

20.2.12

Ortopeda 16 luty


Na końcu poprzedniego wpisu, wizyta u ortopedy stanęła pod dużym znakiem zapytania przez stan zdrowia maluchów. Ale udało nam się obskoczyć obu lekarzy z obojgiem chłopaków. Szymon odwiedził pediatrę a Aleks ortopedę. Nie było łatwo. Nie dość że trzeba było wyrobić się w czasie to wszystko utrudniały ogromne ilości śniegu. 

4.2.12

Ach śpij kochanie...

Od dwóch nocy Aleks ma zakładany aparat unieruchamiający stawy biodrowe. 
Nie widząc jeszcze tego ustrojstwa na oczy, wiedziałam ze będzie mu się w tym niezbyt wygodnie spało, ale gdy mąż przywiózł to do domu, myślałam ze zacznę płakać. Pierwsza myśl to "narzędzie tortur"

13.1.12

Piątek 13...:)

O 6:00 obudził mnie mąż na kawę, piłam ją na śpiąco bo dzień wcześniej ze szczęścia i strachu nie mogłam zasnąć. Ubraliśmy siebie, Alusia, poinstruowaliśmy babcię która została na straży i pojechaliśmy do Centrum Zdrowia Dziecka do Katowic na botulinę.

2.12.11

Właśnie spojrzałam na kalendarz, w przyszły piątek Aleks na 100% nie dostanie botuliny, nawet jakby był okazem zdrowia do tego czasu.
9 grudnia o 13:40 mamy komisję orzekania o niepełnosprawności.
Niech to wszystko...